środa, 18 grudnia 2013

Rozdział 2

Wiedziałam tylko jak chłopaki zaczeli go szarpać, ale było widać że on się nie poddaje i przywalił Pawłowi pieścią w twarz i coś do niego powiedział,ale nie wiem co bo byłam za daleko. Gdy zobaczyłam ze on od nich odchodzi szybko pobieglam do łazienki zamknełam sie  jednej z ubikacji i czekałam aż zadzwoni dzwonek. No i zbawiewczy dzwonek . Poszłam do klasy mielismy akurat matematyke usiadłam sie sama.
Bo cała klasa byla przeciwko mnie. Tylko było slychac jak chłopaki się ze mnie nabijają, a dziewczyny tylko gadają o jednym ze nie jestem już z Pawłem.
Miałam juz wstac i chcialam  krzyknac ze maja sie odczepic, gdy nagle ktos zapukal do drzwi . To byla nasza pani dyrektor:
-Dzien Dobry moi uczniowie chciala bym wam kogos przedstawic, nowego ucznia jest on z Irlandii jest bardzo nie smialy prosze byc dla niego mili- i w tym
momencie za drzwi wszedl ten chlopak, który przed chwila pomógl mi uciec od Pawla.
-Zajmij jakies wolne miejsce - odpowiedziala nasza matematyczka no tak jest tylko jedno miejsce wolne kolo mnie.
-Hej, moge sie dosiasc-spytal
-Tak - odpowiedzialam no i tak na wszystkich lekcjach siedzial ze mna ten nowy i sie nie odezwal ani slowem taki minely 3 lekcje nadeszla biologia
- Dzieki za to co zrobiles rano - zniszczylam dlugo trwala cisze
- nie ma za co pewnie kazdy by na moim miejscu to zrobil - spojrzalam sie na niego i zaparzylam sie w jego piekne niebieskie oczy
-Jak sie nazywasz- spytal a ja caly czas patrzalam sie w jego niebieskie paczadla- Ej, hallo.- poczulam szarpiecie to byl on - Co? - zapytalam i poczulam jak robia mi sie czerwone poliki
-Pytalem jak sie nazywasz.-Weronika aty .?
- Niall milo mi Cie poznac Weroniko.

*Oczami Nialla*

No tak dzis ta wymiana, zapewne nikt mnie nie bedzie lubil. Bylem o godzine szybciej w szkole bo mama miala cos do zalatwienia wiec mnie podwiozla wiec mialem czas pozwiedzac nowa szkole zobaczyc gdzie jaka klasa i w ogóle . Gdy tak sie rozgladalem nie zauwazylam jak jakas dziewczyna idzie przeddemna i uderzajac we mnie upadla nie wiedzac co robic spytalem czy jej sie nic nie stalo. Chcialem pomóc jej wstac wiec podalem jej dlon i wkoncu ujrzalem jej twarz , jej twarz byla zaplakana.
Wiec spytalem co sie stalo, lecz ona odpowiedziala ze nic . Widzialem ze plakala, wiedzialem ze klamie powiedziala tak pewnie zebym , jej dal spokój i odeszla.
I zauwazylam ze swiatlo sie swieci w jednym z pomieszczen to byla takie duze pomieszczenie. Gdy tam weszlem poczulem wszystkich wzork na sobie, i byla tam tez ona gdy ja ujrzalem usmiechnelem sie .
*Przerwa*

Gdy juz byla przerwa zobaczylem ja taka spokojna usmiechnieta, te niebieskie oczy i czerwone usta. Ale nie na dlugo podeszlo do niej pelno chlopaków i jeden z nich jezdzil jej reka po policzku pewnie to jej chlopak, ale gdy zauwazylem ze on ja obmacuje a ona ma oczy pelne lez podeszlem do nich odepchnolem go
-Zostaw ja- powiedzialem ona zdarzyla wydostac sie z jego ucisku i uciekla .A oni zaczeli sie do mnie podwalac i mnie szarpali walnelem jednemu z nich piesciąw twarz ten upadl a ja rzeklem
- Zostaw ja w swietym spokoju- a on odpowiedzial- ta laska jest moja tylko ja dotkniesz a bedzie po tobie.- gdy to uslyszalem zaczelem szukac tej dziewczyny bo chcialem sie jej spytac czy wszystko jest okej
 i czy nic ten gosciu jej nie zrobil,szukalem cala przerwe nie znalazlem jej .no i dzwonek i musialem isc do dyrekcji, po to aby przydzielila mnie do jakies klasy ,dyrektorka poszla ze mna i pokazala mi jedna z klas. Pani weszla pierwsza a potem mi kazala wejsc . Matematyczka kazala mi usiasc na jakies wolne
miejsce bylo wolne miejsce tylko przyjakies dziewczynie ona caly czas patrzala w okno spytalem sie czy moge usiasc ona spojrzala sie na mnie to byla ona
Przez 4 lekcje sie wogóle nie odzywalem bo byl tam ten gosciu . Gdy byla juz biologia:
-Dzieki za to co zrobiles rano- uslyszalem glos dziewczyny siedzącej obok
-niema za co pewnie kazdy na moim miejscu by to zrobil-spytalem sie jeszcze - jak sie nazywasz? -ale nie odpowiedziala,lecz caly czas sie na mnie patrzala
-ej hallo.-i wtedy sie odzknela-co?- spytala- Pytale sie jak sie nazywasz-
-Weronika a ty - Weronika jekie piekne imie pomyslalem i odpowiedzialem -Niall  milo mi cie poznac Weroniko.\


____________________________________________________________________________________

o to rozdział 2,szkoda że nikt tego nie czyta ;c